• Wpisów:6
  • Średnio co: 95 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:27
  • Licznik odwiedzin:2 581 / 669 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Uff..
Wydarzyło się tak wiele w moim życiu w tych ostatnich miesiącach!
Na szczęście, w tym roku maturka, i mam wolne..
Co z Silver Shine'm?
Ostatnio ciągle się mnie pyta, czy bym z nim nie zamieszkał..
Co do tego, nie jestem jeszcze pewny, ciągle się waham.


-Cookie! - krzyknął Silver. Jego głos wskazywał na to, że znowu spyta mnie o to samo. - Pogadamy chwilkę?
-Hm.. pewnie.. - odpowiedziałem niepewnie.

Usiedliśmy w jego dość dziwnym pokoju.
-Więc..? - spytałem, zachęcając przyjaciela do rozmowy.
-Więc.. - zaczął odwracając wzrok. - Więc.. c-czy chciałbyś.. to znaczy..
-Co chciałbym..? - uśmiechnąłem się zachęcająco, nigdy nie widziałem jak Silver Shine się tak zawstydza.
-C-czy chciałbyś ze mną chodzić? - spytał szary jednorożec omal nie krzycząc.

Roześmiałem się.

-Jeny, byłem pewny, że od dawna jesteśmy razem! Zaskoczyłeś mnie, Shine!
-T-tak myślałeś?
-Tak! - roześmiałem się, a razem ze mną on.

Po tym, pocałował mnie w policzek, a ja uśmiechnąłem się rozpromieniony.
-To super - szepnął.


Następnego dnia, wyszliśmy na miasto.
Spędziliśmy razem cały dzień. Byliśmy razem w Wesołym Miasteczku, później w kawiarni.
Świetnie razem spędziliśmy czas.
Gdy wracaliśmy już do domu zapytał mnie:
-A więc, zamieszkasz ze mną?

Wiedziałem. Po prostu wiedziałem.

-Tak! Zamieszkam z tobą! Zadowolony? Cieszysz się?

Zamurowało go.

-C-co? Ty tak na serio?
-Nie spodziewałeś się takiej odpowiedzi? Chcę z tobą zamieszkać od bardzo dawna. Nie wiem czemu, nie byłem tego pewny. Teraz już wiem! Kocham cię i chcę z tobą być!

Jednorożec się roześmiał. Po czym znienacka mnie pocałował.

-To kiedy się wprowadzasz? - Silver uśmiechnął się zachęcająco.
-Jutro? Pojutrze? Pomożesz mi przenieść wszystkie rzeczy?
-Z wielką chęcią!
Uśmiechnąłem się delikatnie, po czym objąłem skrzydłem Silver Shine'a.


I pomyśleć, że niedawno uważałem go za wroga..


-SZCZĘŚLIWY KONIEC-


-----


Krótki, ostatni rozdział.. .3.

To ten..
FanFiction o Cookie'm i Silver Shine'ie dobiegł końca!

I co teraz..?

Już planuję coś nowego! :3
Co to będzie?
Zdradzę tylko tyle, że na 100% was tym zaskoczę! *w*



A tak na pożegnanie Cookie'go i Silver'a, moja ulubiona piosenka:
Awww *w*


~Wolfie<3
  • awatar Witam państwa ^^: Czekam na następne opowiadanie, wpadnij do mnie. :*
  • awatar Aduszka♥: Szkoda, że ostatni, takiego zakończenia się nie spodziewałam! c:
  • awatar *Mordka*: Rozdział ciekawy, szkoda że ostatni :( W każdym bądź razie czekam na nowe opowiadanie :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Silver Shine..
Przez ostatni tydzień nie pojawił się w szkole, a Vanessa i jej przyjaciółki ponownie się do mnie przyczepiły - denerwujące.
Straciłem także poczucie bezpieczeństwa, które zapewniał mi szary jednorożec.
Mało tego! Zacząłem czuć się obserwowany!


Dzisiaj zapowiadał się bardzo fajny i spokojny dzień - ferie zimowe miały rozpocząć się po zakończeniu ostatniej lekcji.
Tego dnia miałem także wyjść z Mint Sorbet do kawiarni.
Wszystko zapowiadało się dobrze.

A gdzie tam!

Przed rozpoczęciem się pierwszej lekcji tego dnia, w szatni zobaczyłem znajomego jednorożca - tak.. Silver Shine'a.
-S-Silver?! Gdzie ty tyle byłeś? M-martwiłem się o ciebie.. - mówiąc to, spuściłem głowę. A on podszedł do mnie i przytulił.
-Przestań, to tylko jeden tydzień. Świat się nie zawalił, serio - mój przyjaciel schylił się trochę, by spojrzeć mi od dołu prosto w moje świecące się oczy.
-C-co nie zmienia faktu, że mogłeś dać znać, co z tobą..
-Byłem chory - gdy to mówił, popatrzył w bok, jakby kłamał. - Wiesz już wszystko? Zadowolony? Idziemy na lekcje?
Uśmiechnąłem się delikatnie i ruszyliśmy z szatni do sali matematycznej.

Byliśmy troszkę spóźnieni.
Trzy dobrze znane mi klacze patrzyły na mnie z nienawiścią.
Co ja im zrobiłem?
-Ah, rozumiem, że spotkanie odwołane? - szepnąłem do Mint Sorbet przechodząc do swojej ławki.
-Nie, czemu? - odpowiedziała. Uśmiechnąłem się zabawnie i usiadłem w ostatniej ławce, obok Silver Shine'a.

Każdą lekcje, każdą przerwę spędziłem z moim przyjacielem. Nie wiedziałem, czy uda nam się spotkać w ferie, dlatego chciałem z nim spędzić cały ten dzień.

Po lekcjach - zupełnie zapominając o Mint Sorbet - udałem się do domu Silvera.
Willa, basen, mini-bar.. wszystko co chciał! Dom marzeń..
Większość czasu spędziliśmy u niego w pokoju. Pokój był dość duży, ściany były turkusowe, większość dodatków w pokoju było czarne lub białe.
Wszystko wyglądało tak idealnie!
Wszystko było świetne, dopóki dokładnie nie przyjrzałem się największej ścianie.
Zamurowało mnie.
Na tej ścianie były zdjęcia.. mnie.
-A-a to c-co? - Momentalnie zacząłem się trząść. - Masz jakąś obsesję?
-Nie mam! - Jednorożec wybuchł śmiechem, haha, bardzo śmieszne..

Odwróciłem się i zacząłem zmierzać ku wyjściu z tego okropnego pokoju. Musiałem wydostać się jak najdalej.

-Czekaj! - krzyknął za mną jednorożec. - Mam ci coś ważnego do powiedzenia!

Po pięciu minutach siedzieliśmy u niego na dole w salonie, pijąc kakao. Nie wierzę, że dałem się na to namówić.

-Więc..? - zacząłem.
-Hm.. od czego by tu zacząć? - Silver spytał się sam siebie. - Pewnie doskonale wiesz o tych porwaniach, prawda?
-Mhm, tak..
-Taa.. bo to ja porywam te kucyki.

Zakrztusiłem się kakaem.
"To nie możliwe!" - krzyczałem w duchu.
Nie mogłem przyjąć tego do wiadomości, czułem się okropnie siedząc obok takiego kuca. Okłamywał mnie przez ten cały czas?

-Kłamiesz! - krzyknąłem wstając, przy czym rozlewając cały napój na śliczny, czysty dywan. Zerkając na niego z wściekłością, zobaczyłem, jak bardzo się mnie przestraszył. Usiadłem, próbując samego siebie uspokoić. - Więc to prawda, Silver?
Spuścił wzrok.
-Wiedziałem.. - prychnąłem. - C-co z tymi kucykami?
-Jeśli chcesz, mogę cię do nich zaprowadzić.

Wstałem z dywanu, podszedłem do Silver'a i uderzyłem go kopytkiem z całej siły w twarz.
Po chwili ponownie usiadłem, tylko tym razem na zimnej podłodze.
-Tak, chcę.


Ruszyliśmy.


Po chwili byliśmy przy jakiejś starej, nieużywanej fabryce.
-Po co tu się zatrzymaliśmy? - spytałem.
-To tu - odpowiedział.

Faktycznie, to było tam.
Po wejściu do środka zobaczyłem coś przerażającego.
Wiele, wiele kucyków. Wszystkie bardzo ciężko pracowały, niektóre upadały ze zmęczenia lub prosiły inne o wodę, jedzenie.

-Pozwalasz im na to?! - krzyknąłem i pobiegłem do mojej przyjaciółki z dzieciństwa, w której swojego czasu byłem zakochany. - Lilly? Obiecuję, że to wszystko się skończy!
Spojrzałem na Silver'a, a on na mnie.
-Masz wypuścić wszystkich natychmiast! - Powiedziałem ze złością do szarego jednorożca.
-Już, już, kochasiu.. - Silver bardzo się do mnie zbliżył, za bardzo.
-Nienawidzę cię - powiedziałem z nienawiścią w oczach, byłem zakochany w jakimś sadyście! Aktualnie patrzył na mnie z przerażeniem. Nigdy mu nie wybaczę. O co mu chodziło? Chciał coś udowodnić? Idiota.

Po tych słowach od razu pobiegł wypuścić wszystkie kucyki. Biedne, wystraszone kucyki.

Nie!

Nastroszył uszy. Z korytarza usłyszał jakieś dziwne dźwięki.
-Rebelianci - powiedział i zmarszczył brwi.

Ta, Rebelianci.. Oni jako jedyni mieli ze sobą broń. Popatrzyli na mnie i jeden z nich wycelował we mnie pistoletem.
Jedyne co zrobiłem, to zasłoniłem skrzydłem twarz, a Silver Shine skoczył przede mnie, osłaniając mnie swoim ciałem.
Odwrócił głowę i szepnął "Kocham Cię".
W tym momencie któryś z silniejszych kuców zastrzelił Silvera momentalnie powalając go na ziemię.

Rebeliant uwolnił wszystkie kuce, a one przestraszone zaczęły uciekać w kierunku wyjścia.

Usiadłem nad leżącym jednorożcem, i zacząłem płakać. Płakać tak gorzko, jak żaden inny kucyk.
-Kocham cię, tak strasznie cię kocham! - krzyczałem przez łzy.
Nic nie mogłem już zmienić, Silver nie żyje, a ostatnie słowa, które powiedziałem w jego kierunku to "Nienawidzę cię".
Położyłem się obok mojego przyjaciela, płacząc cicho.
Gdy postanowiłem już wstać, usłyszałem ciche stęknięcie.
Natychmiast rzuciłem się do jednorożca.
-Silver? Żyjesz?
Kucyk przez chwilę cicho kaszlał.
-Oczywiście. Myślałeś, że dam się tak łatwo zabić? Nigdy w-
Przerwałem mu, przytulając go.
-Już myślałem, że cię straciłem!

Po chwili, podniosłem szarego jednorożca i ruszyliśmy do domu.
Rozmawialiśmy o tym, dlaczego kucyki były porywane. Okazało się, że Silver tylko tam pracował, nigdy nie był zły, nie potrzebnie go osądzałem.
Gdy byliśmy przed jego domem spytał się mnie:
-Naprawdę mnie kochasz?
-O-oczywiście!

Silver Shine zbliżył się do mnie i mnie pocałował.
-Też cię kocham.


-----



Ten blog istnieje już ponad miesiąc!
A przy tym ma prawie 900 wyś!
Straasznie wam dziękuję <3 <3

~Wolfie<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od mojego spotkania z Silver Shinem, wszystko się zmieniło.
Vanessa i jej przyjaciółki postanowiły mnie ignorować. W sumie, nie przeszkadza mi to, ponieważ o wiele bardziej wolę obecność szarego jednorożca.
Teraz, mogę bardziej poznać Silvera - kucyka, który nie wiadomo czemu - bardzo się o mnie troszczy.


"Proszę wszystkich uczniów o uwagę!" - w trakcie przerwy obiadowej w naszej szkole takie słowa usłyszeliśmy od dyrektora przez wszystkie głośniki - "Bez wyjątków! Może już zauważyliście, że co jakiś czas z tej szkoły znika parę uczniów.. I nie, to nie jest choroba. Te kucyki zostają porwane. Tak, porwane.."

W tym momencie, każdy kucyk spojrzał w stronę kogoś innego z przerażeniem. Trochę śmieszne, prawda?
Dla nas to śmieszne nie było.
Ja jedynie patrzyłem w białą ścianę naprzeciwko mnie całkiem spokojny i opanowany.
Tą przerwę spędzałem sam, ponieważ Silver po lekcji biologii udał się gdzieś bez słowa. Tak więc, jedyne co mi pozostało, to siedzenie w kącie pod ścianą..

Nie! Spoglądając w prawą stronę, ujrzałem Silver Shine'a, który pędził w moją stronę.
Gdy stanął na przeciwko mnie, trochę zdyszany spojrzał mi z troską w oczy.

-Co ty- - jednorożec przerwał mi, przytulając mnie mocno do siebie pochylając się nade mną.
-Bałem się, że ciebie też zabrali.. - odpowiedział smutno.
-Mnie? Mnie nigdy-
-Nigdy nie pozwolę cię dotknąć!

Poczułem, że każdy teraz patrzy w naszą stronę. Aktualnie nikogo nie obchodziła przemowa dyrektora naszej szkoły.
To co zdziwiło mnie najbardziej, to fakt, że nikt się z nas nie śmiał. Przynajmniej dla mnie było to dziwne, ponieważ w gimnazjum byłem prześladowany przez jednorożca, który aktualnie mnie przytulał.

-C-co ty-.. - zatkało mnie, Silver chciał mnie bronić!
-Jeśli będą chcieli cię zabrać, chcę iść z tobą!

Traf chciał, że w tym czasie obok nas przeszła Vanessa razem z Cute Cupcake i Mint Sorbet. Spojrzała na nas i zrobiła lekceważącą minę.
Natomiast jej dwie towarzyszki uśmiechnęły się do nas uroczo. Mint Sorbet - klacz z miętową grzywą, brązowymi pasemkami przypominającymi czekoladę i zieloną skórą - pomachała do mnie radośnie, a Cute Cupcake - nieco wyższa, z blond, krótką, kręconą grzywą z różowymi pasemkami i pudrowo-różową skórą w jasno-żółte plamki - do Silver Shine'a.
Śmieszne, że w obliczu takiej sytuacji, one są tak radosne.

-K-kim one są? - spytał mnie jednorożec.
-Serio nie wiesz? - spojrzałem dookoła siebie, czy nadal każdy na nas patrzy. Nie, wrócili do rozmów. - Przecież one są wszędzie! Na rozpoczęciu roku, w parku.. Chodzą z nami do klasy!
-Widać nie, przedtem zwracałem uwagę tylko na ciebie..
-Wiesz co.. - zrobiłem fałszywie naburmuszoną minę i odwróciłem głowę, tak by nie zobaczył jak bardzo się zarumieniłem.
-Hm.. co? - ton mojego przyjaciela z poddenerwowanego i niespokojnego tonu zrobił się słodki i uwodzicielski.
-T-te dziewczyny.. To przyjaciółki Vanessy, chyba wiesz kim jest Vanessa, no nie? Włóczą się za nią, tworząc jej nowy cień. Urocze dziewczyny.
-Racja.. urocze.. - powiedział Silver. Tym razem, to on odwrócił wzrok, bym nie widział jego rumieńca.
-Pff.. a to co? Nie mów mi, że ta Cupcake ci się podoba.. - powiedziałem słodko pochylając się, by pytająco spojrzeć mu w oczy.
-N-nie! Jedynym kucykiem, który mi się podoba jesteś ty! Odwróciłem wzrok, ponieważ pomyślałem o tobie!
-Śmieszne..
-Co, zazdrosny? - pochylił się, aby mnie pocałować.
-Przestań!


Hah, więc tak wygląda zazdrość..



-----


Miały być rysunki, a w ogóle nie chcą się załadować.. ;-;
No nic..

Dziękuję wam, odsłon już jest prawie 600!
Kochani jesteście <33

~Wolfie<3
 

 
Wielkimi krokami nadchodził dzień, w którym miałem spotkać się z Silver Shinem.
Na tą okazję, założyłem moją ulubioną, czerwoną koszulę w szaro-granatową kratkę. Do małego koszyka spakowałem kilka kanapek oraz dzbanek lemoniady - razem ze szklankami. Ze sobą zabrałem także duży koc w biało-czerwoną kratkę.

Tego dnia, byłem strasznie poddenerwowany, i przez cały dzień nie mogłem usiedzieć w miejscu. Coś było na rzeczy, skoro to ta sama osoba, co robiła sobie ze mnie żarty przez trzy lata, a o zachodzie słońca miała spotkać się ze mną w parku.

Może w ogóle tam się nie pojawi?
Może to jakiś zakład?
A może znowu zacznie się na mnie wyżywać?

Takie myśli przez cały czas chodziły po mojej głowie..


Gdy pojawiłem się w parku, niedaleko mojego domu, chwilę rozglądałem się za znajomym.
W końcu, zobaczyłem go przy budce z lodami.
-Cookie! - krzyknął jednorożec i radośnie pomachał do mnie kopytkiem. Spojrzałem na jego ubiór. Założył uroczą granatowo-fioletową bluzę z napisem "03" mieszczącym się na jego grzbiecie. Odetchnąłem z ulgą wiedząc, że nie potraktował tego spotkania na poważnie.
-Silver! Cześć! - powiedziałem dosyć głośno zbliżając się do ciemnego kucyka.
-Przejdziemy się gdzieś? - spytał jednorożec wstając.
-Tak od razu? A może... bo.. piknik..
-Ah, no tak.. Znajdźmy jakieś fajne miejsce, gdzie moglibyśmy rozłożyć się z kocem!
-Oke!
Ruszyliśmy.

Po chwili już mieliśmy wszystko przygotowane.
Opowiadaliśmy sobie zabawne historie z naszych żyć.
W końcu, zebrałem się na odwagę i spytałem:
-Czemu się do mnie przyczepiłeś w pierwszej gimnazjum?
Zaszokowałem go tym trochę.
-S-słucham?
-Oj no błagam, nie mów mi, że nie pamiętasz. Rujnowałeś mi życie, wiesz o tym?
-Nie wiedziałem, że tak to odbierałeś.. Chyba po prostu nie umiem być prawdziwie miły.. Cokolwiek robię, nic mi nie wychodzi. Przez to też nikt mnie nie lubi i wszyscy się mnie boją.
-Nie prawda. Ja się ciebie nie boję.
Silver Shine parsknął śmiechem i delikatnie mnie pocałował.
Uśmiechnąłem się, jednak to miłe uczucie w sobie, które jeszcze przed chwilą czułem, zamieniło się w zdziwienie i przerażenie.
Za szarym jednorożcem stała Vanessa z "troszkę" dziwną miną. Spojrzała mi prosto w oczy ze złością, ale i ze smutkiem. Odwróciła się i poleciała do dwóch najlepszych przyjaciółek - Mint Sorbet i Cute Cupcake.
-Stało się coś? - spytał Silver Shine.
-Vanessa nas widziała.. - odpowiedziałem wciąż nie móc opanować się po tym, co przed chwilą zrobił ten jednorożec.
-To źle? Czujesz się winny, czy coś?
-Nie, to dziwne, ale nie.
-To chyba dobrze, prawda?

Ziewnąłem i położyłem się na moim kocu.
Widząc mnie, Silver Shine schylił się do mnie, aby objąć mnie kopytem.

Zasnąłem.


-----


Whoa..
W 8 dni ten blog ma już 300+ wyś.!
Strasznie wam dziękuję <3

+od nowego posta, zamierzam zacząć wstawiać moje rysunki(będę je zamieszczała we wpisach z rozdziałami FF), które będą związane z tym FF :3

~Wolfie<3
 

 
Minął już dokładnie miesiąc, od rozpoczęcia roku szkolnego.
Silver Shine - nie mam pojęcia czemu - ciągle za mną chodzi, a także ubzdurał sobie, że KONIECZNIE musi ze mną usiąść na każdej lekcji.
Nie mam pojęcia czemu, ale coraz częściej wysyła mi także liściki, albo po prostu podsuwa mi pod nos i mówi: "Przeczytaj na przerwie!".
Na tych karteczkach zazwyczaj jest napisane siedem, prostych słów:
"Wybierz się ze mną gdzieś, proszę. ~Silver ♥".
I tak zawsze!

Pewnego dnia, gdy wracałem do domu, kątem oka zobaczyłem, że mój prześladowca perfidnie mnie śledzi.
-Czego chcesz?! - krzyknąłem tak głośno, że zląkłem się własnego głosu. Poczułem, jak jednorożec podchodzi co raz bliżej mnie.
-Idiota! Tego samego co wczoraj, przedwczoraj.. Wybierz się ze mną gdzieś, gdziekolwiek! - Silver Shine mówiąc to, z szeptu nagle przeszedł w donośny krzyk, przez co, skrzywiłem się odrobinkę a moje uszy zaczęły dziwnie drgać. - Przepraszam.. naprawdę przepraszam. Sam nie wiem, co się ze mną dzieje..
-T-taa.. W sumie to też trochę moja wina.. Nie potrzebnie ciągle się unoszę.. - mówiąc to, spojrzałem w dół i nie wiadomo czemu, zarumieniłem się.
-Śmieszny jesteś. Wiesz, Cookie? - Jednorożec spojrzał mi prosto w moje świecące się oczka, uśmiechając się przy tym. - Nie mogę ciebie zrozumieć.
-To chyba dobrze, nie? - Gdy powiedziałem to, minąłem Silver'a i szybko ruszyłem do domu.
-Przemyśl to! - krzyknął za mną. Natomiast ja, pochyliłem do przodu głowę, aby nikt nie zauważył, jak mocno się wtedy uśmiechałem.

Następnego dnia, nie czułem do niego już takiej niechęci. Gdy na lekcji historii ponownie pod nos podłożył mi karteczkę z bardzo dobrze znaną mi prośbą, zareagowałem uroczym, chłopięcym uśmiechem.
Po tym, wyrwałem kawałek kartki z zeszytu od historii i odpisałem mu: "Gdzie byś mnie zabrał?". Podsunąłem mu karteczkę i uśmiechem zachęciłem do odpowiedzi.
Następnie odpisał tylko: "Może do parku, o zachodzie słońca..? ♥".
-Tak! - krzyknąłem na całą klasę. W tym momencie każdy kucyk patrzył na mnie.
-Cookie, czy możesz nam wytłumaczyć, co jest ważniejsze od lekcji poświęconej powtórzeniu przed waszą pracą klasową? - spytał mnie uroczyście mój nauczyciel z tego okropnego przedmiotu, jakim jest historia.
-Właściwie to.. - w sumie to, do tej pory nie mam pojęcia, co mogłem mu odpowiedzieć.
-Proszę pana, to moja wina - powiedział, stając w mojej obronie Silver Shine. - Grałem na telefonie i tym samym rozkojarzyłem Cookie'go.
-Ah tak? - spytał belfer zza okularów.
-Wypad to parku aktualny? - zapytał mnie cicho jednorożec. Przełknąłem ślinę.
-T-tak, pewnie! - odpowiedziałem równie cicho.
-Super. - Mój przyjaciel wyraźnie się rozpromienił.-To tylko moja wina, proszę pana.
-Cóż.. tym razem wam odpuszczę.. - powiedział nauczyciel. - Wracajmy do lekcji..

Tego dnia, Silver Shine odprowadził mnie pod dom.
-To ten.. jutro w szkole wszystko ustalimy, tak? - spytałem nieśmiało.
-Co? Ah, tak, tak! - powiedział wesoło mój "adorator". - Idę, pa! - Odwracając się do mnie ostatni raz, krzyknął: - Wiesz, chyba cię lubię!

Czemu przez takie proste słowa zarumieniłem się tak mocno?..


~~~~~


Jejku! Cieszę się, że tak fajnie zareagowaliście na tego FanFica!<3

~Wolfie♥
 

 
Pierwszy dzień szkoły - chyba nie znam kucyka, któremu te trzy słowa kojarzyłyby się dobrze.
Nigdy nie lubiłem przebywać wśród innych kucyków - zawsze tak miałem.
Dlatego więc, myśląc o szkole - od razu robiło mi się słabo.
Jednak dzisiaj było inaczej.


Wstając z rana, szybko założyłem czarną marynarkę, a pod moją szyją prędko znalazł się fioletowy krawat.
-Jestem spóźniony! - krzyczałem biegając po domu. Właśnie miałem wyjść na apel z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego - aktualnie miałem iść do pierwszej liceum.
Nowa szkoła - nowe osoby.
Bez śniadania wybiegłem z mieszkania - prosto do mojej nowej szkoły.

Gdy dotarłem już na miejsce, zobaczyłem przed sobą wielką, brudnozieloną szkołę. Na przeciwko jej, była ogromna, drewniana scena, na której po prawej stronie stały trzy, urocze krzesełka, natomiast w samym centrum owej sceny umieszczony był mikrofon na statywie.
Przed dużym, drewnianym przedmiotem już gromadziło się dużo kucyków.
Stanąłem obok jakiegoś wyższego ode mnie ciemnoszarego z czarną, krótką grzywą jednorożca.
Zrobiłem to tylko dla tego, bo wydał mi się dziwnie znajomy.
Postałem chwilę czekając, aż apel w końcu się zacznie.
W tym czasie, ogier dobrych pięć razy spojrzał w moją stronę. Gdy zrobił to po raz ostatni, też popatrzyłem na niego.
Obserwując go, po chwili wiedziałem już, kim jest ta osoba.
-S-Silver Shine? - wydukałem z siebie po chwili. Właśnie ten jednorożec prześladował mnie w gimnazjum przez te okropne, trzy lata. To przez niego do reszty znienawidziłem innych. Cieszyłem się wiedząc, że na pewno nie pójdzie do tego samego liceum co ja.
Ale jestem głupi!
Właśnie stoi obok mnie patrząc mi prosto w oczy i uśmiecha się perfidnie, ale i uwodzicielsko.
-Cookie? - Silver uśmiechnął się szerzej, wypowiadając moje imię. - Nie wiedziałem, że wybierzesz się do tej samej szkoły co ja! Ale niespodzianka!
W środku coś mną zatelepało. Szczerze go nie znosiłem.

Nie miałem pojęcia co mam mu odpowiedzieć, więc spojrzałem nieśmiało w bok.
Ujrzałem tam moją przyjaciółkę z gimnazjum - jedynego kucyka, którego obecność lubiłem.
Owa klaczka - Vanessa - z wielkim przejęciem opowiadała o czymś swoim dwom znajomym.
Pamiętam, że w naszej poprzedniej szkole też trzymały się razem.
Vanessa nagle również mnie zobaczyła. Uśmiechnęła się szeroko i zaczęła radośnie biec w moją stronę krzycząc: "Cookie! Cookie~".

Silver Shine widząc co się dzieje, odrobinę przesunął się, bym spokojne porozmawiał z moją znajomą.
-Cookie! Nie widziałam cię całe wakacje! Strasznie wyprzystojniałeś! ♥ - powiedziała uśmiechając się cały czas.
-T-taa... - powiedziałem nieśmiało spoglądając za siebie szukając kontaktu wzrokowego z Silverem. Zrobiłem to tylko dla tego, by zobaczyć, czy dalej patrzy na mnie, czy zajął się czymś pożytecznym.
Nie, nadal patrzył na mnie.

Ciemnoszary jednorożec przechodząc obok mnie, szepnął mi do ucha:
-No, no, Cookie.. Wyprzystojniałeś ♥
Po tych słowach, poszedł do swoich kolegów zostawiając mnie zarumienionego do reszty.
-Coś się stało? - zapytała z troską w głosie Vanessa(zupełnie tak, jakby niczego nie zauważyła).
-N-nie.. Nic. - odpowiedziałem i momentalnie poczułem, jak zaczynam pocić się ze zdenerwowania.
-To dobrze! - odpowiedziała radośnie klacz. - Przejdziemy się gdzieś?
-No jasne!

Idąc, pokazywała mi swoje sesje zdjęciowe na telefonie, dokładnie opisując, co znajduje się na obrazku.
Biedny ja, mogłem jej tylko przytakiwać i chwalić.
Bo cóż innego można odpowiedzieć tak wymagającej klaczce, jaką jest właśnie Vanessa?

Odwróciłem się na moment, by jeszcze raz przed rozpoczęciem się apelu spojrzeć, czy Silver Shine się na mnie nie patrzy.
Szedł w inną stronę niż ja - razem z jakimś kolegą - jednak nagle odwrócił się i spojrzał mi prosto w moje fioletowe oczy, uśmiechnął się ponownie mnie tym zawstydzając, po czym odwrócił się z powrotem do znajomego.

Niby zawsze go nie lubiłem, jednak tak miło patrzyło się w jego oczy..



~~~~~



Straaaasznie dziękuję wspaniałej osóbce, która narysowała mi Cookie'go i Silver Shine'a na zdjęcie profilowe tego bloga <333

Jeśli chcielibyście zobaczyć także jej inne prace, możecie wejść na jej deviantArta:
http://akahatsurogc.deviantart.com/


~Wolfie♥
  • awatar Senpai Pegi~: Czy to będzie kucykowe yaoi? Kasia, pisz więceeeeeeeeej >:3
  • awatar *Mordka*: Ciekawe :) Dopiero początek, a już zaczyna coś się dziać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›